To miejsce na nasze zdjęcia. Na pytania jak, kiedy i gdzie powstały?
I co z ta przysłoną? Tworzymy przeciwwagę dla niekończących się dyskusji o sprzęcie.
To także miejsce na rozmowę o pracach, które zwróciły naszą uwagę, stały się inspiracją do stworzenia czegoś własnego.

Zaczynamy tym zdjęciem. Dlaczego właśnie ta fotografia?
Jedyny powód jest taki, że jest aktualna, grudniowa. Poza tym nic jej nie wyróżnia.
O co najczęściej pytają mnie inni użytkownicy sieci, gdy pokazuje jakieś zdjęcia?
Jakie mają pomysły? Co ich ogranicza?
Tym razem nie będę pisał o sprzęcie i przysłonach, o szkłach i puszkach. Tym razem będzie inaczej.
Przesądem, z jakim najczęściej się spotykam w związku z fotografia pejzażową jest przekonanie, że do tego rodzaju zdjęć potrzeba ekstra-plenerów, miejsc jeśli nie egzotycznych to przynajmniej niezwykłych. To właśnie błędne przeświadczenie często zniechęca do wyjścia z domu i poszukania swojej szansy. Bo i po co? Przecież wszystko w swojej okolicy już ZNAM, nic mnie nie zaskoczy.
Jeden z komentarzy pod tym zdjęciem zaprezentowanym na innym forum brzmiał tak:
„Daimon jak Ty znajdujesz takie miejsca, bo to że umiesz zrobić super landszafcik to wszyscy wiedzą ,ale trzeba najpierw znaleźć takie miejsce?”Odpowiedziałem zgodnie z moim najgłębszym przeświadczeniem:
„Mijasz takie miejsca bardzo często, jeśli tylko robisz wypady za miasto. A dobre zdjęcie zrobisz wtedy, gdy zejdą się odpowiednie warunki- światło, niebo chmury, drzewa. Kiedy ustanie wiatr. Wyczuj ten moment, nie przegap go. To tylko chwila. Wtedy trzeba nacisnąć spust migawki.”A więc to loteria, łut szczęścia ? Trzeba znaleźć się we właściwym miejscu o właściwym czasie? Nie do końca. Dobra psychologia mówi, że szczęście trzeba umieć sobie zorganizować. A więc pierwszą sprawą będzie tu podstawowa znajomość przyrody. Na początek kierunki geograficzne. A po co nam to? Otóż dobrze jest wiedzieć, gdzie wzejdzie/zajdzie słońce, pod jakim katem będzie oświetlało drzewa, czy temperatura barw będzie ciepła czy zimna, jak to wpłynie na ogólna kompozycję naszej fotografii?
Co z niebem – ramą dla naszych drzew? Kiedy chmury prezentować będą się najbardziej okazale? Wiatr- kiedy ucichnie, by woda jeziora zamieniła się w lustro?
Na wiele z tych pytań można sobie bez większych problemów odpowiedzieć. Na przykład wiatr nad wodą cichnie najczęściej tuż przed zachodem słońca. Wtedy także światło rysujące, w tym przypadku słoneczne, posiada ciepłą, interesującą nas barwę.
A niebo czyli tło-rama dla naszego tematu? Bardzo często pomijany element kompozycji w naszych zdjęciach. Kiedy bywa najbardziej efektowne? Oczywiście o wschodzie i zachodzie słońca. Wtedy nabiera wielowymiarowości, poszczególne warstwy chmur mogą być podświetlone w zupełnie inny sposób.Światło gra także w chmurach.
I rzecz może najważniejsza. Zauważyłem, że zdjęcia które najbardziej lubię popełniłem gdy...byłem sam. Harmonia. Cisza wewnętrzna pozwala dostrzec tę na zewnątrz. Gdy dyskursywny umysł ustanie to nie czeka na nas czarna dziura. Przeciwnie, zaczyna nam być lepiej z samym sobą. I przekłada się na to co jesteśmy w stanie dostrzec na zewnątrz…
Tyle na początek, czekamy na Wasze dalsze uwagi i propozycje dotyczące tego tematu.
EDIT:
Jak umieścić zdjęcie w dyskusji?
[img]adres_obrazka[/img]Właściwy adres obrazka można pobrac w ten sposób:
1. klikasz na zdjęcie prawym klawiszem myszy,
2. wybierasz "właściwości" i tam wyskakują Ci dwa adresy.
3. Wklejasz ten drugi. (A jak wyskakuje jeden, to wklejasz ten jeden.)
Najpierw jednak należy załadować zdjęcie na serwer, fotosik pl, imageshack lub coś podobnego.